Czytałem coś w Internecie, gdy usłyszałem pukanie do drzwi. To przyszedł sąsiad, który popstrykał przyciskami na pilocie i nie może oglądać programów telewizyjnych. Chwilę czasu mi zeszło, bo napisy na pilocie były zatarte i nie od razu odnalazłem potrzebną funkcję.
Kiedy wróciłem do domu, mój komputer milczał. A przecież go nie wyłączałem, bo nie wychodziłem na długo. Wentylator na procesorze usiłował ruszyć i stawał. Padł mi zasilacz? I co teraz? Trzeba naprawić stary, wcześniej uszkodzony zasilacz i ten z komputera reklamować, bo jest na gwarancji.
Wymontowałem zasilacz z komputera i zamontowałem stary, po naprawieniu. A tu klops! Wentylator skacze i zatrzymuje się tak samo, jak na tamtym zasilaczu. Co jest? Nie słychać pisku z głośniczka, czyli płyta powinna być dobra. Więc co?
Wymieniłem procesor. Komputer ruszył, ale wtedy głośniczek zaczął piszczeć. Poodpinałem dyski i nagrywarkę. Wyszło mi na to, że coś jest nie tak z jednym z dysków twardych, ale nie dawało mi spokoju, dlaczego głośniczek piszczał dopiero, gdy były podpięte wszystkie, a pojedynczo przy żadnym?
W końcu okazało się, że podczas prób uruchomienia kompa, mój XP został uszkodzony. Zadziałały jego narzędzia i sam się naprawił. Komputer przestał piszczeć, ale pracuje wolniej po zmianie procesora.
Po chwili namysłu, ponownie wstawiłem podejrzany procesor i komputer ku mojej radości ruszył. Niestety nie wiem czemu się zablokował i dlaczego nie chciał ruszyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz