niedziela, 25 stycznia 2026

Asortyment się kurczy...

Już o tym sklepiku pisałem wcześniej. Sklepik nadal funkcjonuje, choć asortyment się skurczył i zmniejszył się ruch w sklepiku. Zauważyłem ubytek niektórych rzeczy, które tam kupowałem. Na przykład bułki. W grupie ubytków znalazły się także inne smakołyki. Ich miejsce zajęły towary gorszej jakości, rzekomo robione według tradycyjnych metod, również rzekomo są to „zdrowe” wypieki, a w rzeczywistości zakalce.

Zakalce też mają swoich zwolenników. Ale mnie nie sposób wcisnąć ciemnotę. Z biesiństwa pamiętam domowe wypieki, nie zawsze udane i bywało, że piekąca narzekała na swoje własne wyroby. Mnie wtedy też nie zawsze smakowały te wyroby domowe. Dlatego dziś nie dam się otumanić zachwalaniem gniotów. Tak sobie myślę, że gdybym się chciał nauczyć piec, to miałbym wzór tłumaczenia tego, co zrobiłem.

😈😈😈  

wtorek, 14 października 2025

Przypadkowe i niepożądane wmieszanie....

 No kropki! Czego, jak czego, ale tego, że mogę być wmieszany zaraz po wyjściu z mieszkania w nieswoje sprawy, trudno się spodziewać. A jednak to miało miejsce. W tym samym momencie wychodziła kurator sądowy z sąsiedniego mieszkania. I zaczepiła mnie pytając, czy ja nie zauważyłem czegoś niepokojącego. Ledwie zdążyłem zaprzeczyć, gdy z tego mieszkania wyszedł sąsiad i zwrócił się do mnie, abym się nie wtrącał bo będę miał problemy i poszedł do domu. A ja kropki nadal nie mam pojęcia co miałbym zauważyć, ani co było powodem wizyty kuratora w tym domu.

sobota, 6 września 2025

Ukradli mi spodnie.

 Wyprane spodnie zostawiłem na noc, na balkonie. Rano już ich nie było. Dobrze, że więcej nie było czego zostawić, bo pozostałem rzeczy wyschły i je zdjąłem. Pewnie zginęłyby wraz ze spodniami. Przypadek sprawił, że ktoś widział kradnącą spodnie parę i mi o tym przy jakiejś okazji powiedział. Ale zanim się dowiedziałem, sporo wody w rzekach upłynęło. Dziś już kradnący spodnie nie żyje, a jego ówczesna partnerka zdążyła go porzucić dla innego. Ale wtedy, kiedy moje spodnie skradziono, ona jeszcze nie była pełnoletnia. Miała skończone 15 lat życia i uciekła z domu, z dużo starszym od siebie zawadiaką. To właśnie im przydały się te spodnie. Obojętnie kto je z nich nosił, wyglądał, jakby nosił portki starszego brata. 

On coś za życia nawywijał i trafił za kratki. Ona w tym czasie związała się z kimś innym i nic więcej o niej się nie dowiedziałem. Nie wiem też w jakich okolicznościach opuściła jej matka mieszkanie, w którym pozostał jej partner. O tym wiem, że go eksmitowano za niepłacenie za mieszkanie czynszu. Podobno zabrała go matka do siebie. Też mówiono, że umarł, ale tego na pewno nie wiem. Teoretycznie może jeszcze żyć.  A kiedyś zawadiaka i on byli sąsiadami. Ta sama klatka mieszkaniowa i to samo piętro.  

piątek, 18 kwietnia 2025

Ona ma komornika/

 Ta wiadomość mnie zaskoczyła. Dotychczas moja wiedza o tym czego się wobec niej dopuszczono, kończyła się na pozbawieniu jej kąta po mamie i nie wiedziałem gdzie aktualnie mieszka. Moje przypuszczenia okazały się błędne. On związał się z inną i zajmują mieszkanie zajęte po mamie zdradzonej. Nie mam pojęcia, jak mogło do tego dojść. Ale doszło. Natomiast dlaczego ją obciąża komornik jest zagadką. Krótkie info, że tak jest, nie zawierało odpowiedzi na pytanie dlaczego tak się stało. Ponoć po spłaceniu jakiegoś długu, ma jego skarżyć do sądu.

Kilka lat temu, nie pamiętam ile, trafiłem na skargę o skrzywdzeniu na Facebooku. Nie pytałem o co chodzi, ale przypadkowo dowiedziałem się o tym, że on ma inną. Kilka razy pokazywał się z nią w tym samym miejscu, do którego codziennie zachodziłem. Tak więc o nic pytać się już nie było potrzeby. Ten przypadek pozwala mi ustalić, że było to, aż siedem lat temu. Może nawet więcej. W dalszym ciągu zagadką jest to, w jaki sposób jemu udało się wygryźć ją z jej mieszkania. 

poniedziałek, 28 października 2024

Nadwrażliwość, czy zbyt wysokie mniemanie o sobie?

 Kilka razy słyszałem o gniewnych reakcjach spowodowanych użytym jakimś niecenzuralnym słowem, ale będącym w potocznym użyciu. Czyli użyte były z nawyku, bez zamiaru obrażania kogokolwiek, więc ostre reakcje na to, uważam za przesadną i nieuzasadnioną agresję. Jeżeli dochodzi w takiej sytuacji do jakiejkolwiek agresji, to za wysokie mniemanie o sobie i nadwrażliwość, czy raczej nadpobudliwość razi mnie, mimo, że wcale nie jestem zbytnio łagodny.   

czwartek, 26 września 2024

Aukcjostat znikł.

 Bardzo długo funkcjonował aukcjostat wyświetlający nieprawdziwe dane dotyczące aukcji internetowych. Cudeńko znikło, ale znalazłem coś będącego blogiem o statystykach. Być może należy to do tej samej osoby/firmy. Tego jednak nie wiem. Przeglądając stare wpisy trafiłem na wpis krytyczny wobec akcjostatu i na wzmianki o serwisie Świstak. Serwis nadal istnieje, ale niczego nie można tam kupić, ani sprzedać. Myślę, że warto się temu przyjrzeć. 

sobota, 14 września 2024

Asortyment się kurczy ;(

 Kurczy się asortyment towarów, co niestety świadczy o problemach, które dotyczą sklepiku. Podobne sytuacje obserwowałem w innym sklepie, którego już nie ma. Też był coraz mniejszy wybór, a mniejszy wybór = mniejszy zbyt = mniejsze wpływy, ale obciążenia wcale nie są coraz mniejsze. Pozostają na stałym poziomie, albo i rosną. Upadek kolejnego sklepiku, to kiepska nowina nie tylko dla właściciela. Mały sklepik nie pomieści tyle towaru, co sklep duży, więc konkurencyjny dla dużego sklepu nie jest.

Jest jeszcze coś, co wydaje mi się dodatkowym obciążeniem sklepiku i to coś nie ma bezpośredniego związku z prowadzoną działalnością, ale z pewnymi kosztownymi dążeniami do osiągnięcia innego celu. Jednak to nie chroni sklepiku przed konsekwencjami bezskutecznego dążenia. Coś mi się wydaje, że ubyło też kupujących w tym sklepiku. Obecnie nie spotykam osób, które tam często widywałem. Przeszli do konkurencji?