piątek, 17 września 2010

UWAŻAJ! ZA ŚCIANĄ KSIĄDZ!

Chcę opowiedzieć o tym, co przydarzyło mi się podczas pobytu w szpitalu. Na ten sam oddział przyjęto starszą panią. Ta pani, nie zważając na późną porę, zakłócała ciszę nocną. Na przemian kogoś wołała i śpiewała pieśni religijne.
Rano, w szpitalu, pojawili się pierwsi odwiedzający swoich bliskich i ksiądz. W trakcie rozmowy, opowiedziałem o tym zdarzeniu, bez jakichkolwiek komentarzy. Opowiadanie posłyszał ksiądz, będący na korytarzu. Wszedł na salę i z pogróżką w głosie wykrzyczał: "ty jeszcze pożałujesz tych pieśni religijnych".
Daleki jestem od krytykowania starej, chorej kobiety i tego co śpiewała. Gdyby śpiewała piosenki ludowe, to moje opowiadanie, nie wywołałoby żadnej reakcji księdza. Dlatego, nie umiem inaczej niż krytycznie, odnieść się do jego zachowania.
Na zakończenie, chcę się zapytać, czy to chrześcijańskie miłosierdzie powoduje rzucanie pogróżek, czy też jest to zwykły przejaw buty księdza katolickiego? Czy może problem jest poważniejszy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz