Mówione słychać niemal tak samo. Jednak pisane oznacza zupełnie co innego. Okazuje się, że znaczenia tych wyrazów nie znają nawet redaktorzy fachowych pism. A przecież są to ludzie wykształceni. Jest takie czasopismo komputerowe Enter. Czwarty numer z 2005-tego roku, zawiera artykuł zatytułowany: "Tanie telefonowanie". W tym artykule, redaktor napisał takie zdanie:
"Dzięki temu zabiegowi możemy przenieść rozmowy telefoniczne z przestrzeni koncesjonowanej, którą żądzą koncerny telekomunikacyjne,....."
Po przeczytaniu tego zdania, rządzi mną żądza, aby redaktora ukarać pisaniem wypracowania o znaczeniu tych wyrazów. Tysiąc razy to samo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz