poniedziałek, 18 października 2010

I WYMYŚLIŁA MARIANA.

     Korzystając ze zdobyczy techniki, jaką jest internet, nawiązali ze sobą kontakt. Na początek opowiedzieli trochę o sobie. Korzystając z komunikatora, spędzali ze sobą coraz więcej czasu. Choć nigdy się nie spotkali bezpośrednio, zaczęła zawiązywać się między nimi przyjaźń. A przynajmniej, tak mu się zdawało.
     Nie minął miesiąc od nawiązania znajomości, gdy ona wymyśliła Mariana. Opisała go jako swojego partnera. Marian to postać uniwersalna, wielozadaniowa. Jego zadaniem było utrudnianie kontaktów, na niego można było się także poskarżyć. Na pierwszy rzut oka, wszystko wyglądało prawdopodobnie. Ale po kilku dniach, Marian przestał służyć jako wieszak na psy. Mało tego. Stał się nagle ślepy i głuchy na poczynania swojej partnerki. Mogła bez przeszkód i do późnych godzin nocnych, porozumiewać się ze swoim przyjacielem z internetu.
     Nie uwierzył w jej słowa. To było szyte grubymi nićmi. Do tej pory, zastanawia się w jakim celu, nawiązała z nim kontakt. Marian, został wymyślony z jakiegoś powodu. Z jakiego?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz