sobota, 23 października 2010

EKSPERYMENT?

Największym zainteresowaniem cieszyło, cieszy i będzie się cieszyć szelmostwo. Nie potrzeba prowadzić żadnego eksperymentu, żeby coś takiego udowadniać . Znając z góry wynik oraz nie zamierzając odnosić z tego tytułu korzyści,  nie będzie się go przeprowadzać. Przecież nie ma takiej potrzeby. Zrealizowanie takiego pomysłu, przy równoczesnym nazwaniu go eksperymentem, jest po prostu kłamstwem.

CZYJĄ RACJĘ UDOWODNIA EKSPERYMENT?

Eksperyment prowadzony jest nadal. Miał stanowić dowód posiadania racji we wcześniej opisanej sprawie. Gdyby celem prowadzenia eksperymentu był podawany powód, to, po jego zdobyciu, powinien być zaniechany. Dalsze prowadzenie eksperymentu, wskazuje na to, że prawdziwy cel działania był inny. Że jest to działanie pod pozorem przeprowadzania eksperymentu.

EKSPERYMENT ZAMIENIŁ SIĘ W DZIAŁANIE!

To znaczy, że jednak racja jest po mojej stronie. Niewielka satysfakcja z tego powodu, ale jednak jest. Działanie trwa i nawet rozszerzyło się. Jest konsekwentnie prowadzone, chociaż w rozpędzie niezbyt mądrze. Uważam, że czas poświęcony na działanie, będzie zawsze niewspółmierny do osiągniętych efektów.

JEŚLI CZŁOWIEK CZEGOŚ NIE WIE...

to popełnia błędy. Jednym z nich, jest twierdzenie, że nie  potrzebuje pomocy. Pali przy tym mosty za sobą. Ale może trafić na inne rozwiązanie. I tak jest w opisywanym przeze mnie przypadku. Korzystając z dowolnego sposobu otrzymania pomocy, przyznaje mi rację. Korzysta z mojej podpowiedzi. Może popartej opinią innych osób.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz