niedziela, 4 października 2015

I znowu to samo.

Kiedy ktoś ma bałagan pod sufitem, robi różne dziwne i trudne do zrozumienia rzeczy. Na przykład na widok innej osoby ucieka. I o takim przypadku piszę. Ktoś na mój widok ucieka i trwa to już co najmniej 10 lat! Są to ucieczki demonstracyjne, na pokaz. Ów pokaz, jest takim przesłaniem dla mnie i ma jakieś zadanie do spełnienia. To ma być akt wobec mnie obraźliwy, może ma mnie prowokować do jakiegoś zachowania? Nie wiem. Nie rozumiem tego.
Kiedyś przypadkowo zauważyłem taką ucieczkę. Albo jesienią ubiegłego roku, albo tej wiosny miało miejsce to zdarzenie. Wówczas zaobserwowałem gwałtowną zmianę kierunku, wykonaną na samym środku skrzyżowania przez panią poruszającą się pieszo! Kiedy doszedłem do tego skrzyżowania, to jeszcze powinienem ją widzieć zbliżającą się do głównej drogi. Ponieważ nie widziałem, musiała wcześniej skręcić w boczną uliczkę.  
Dzisiaj znowu wykonała dziwaczny manewr. Parę razy widziałem ją idącą na zakupy do Biedronki i parę razy wracającą. Dziś prawdopodobnie też szła na zakupy. Szła obok bloku, w którym mieszkam i jest to chyba najkrótsza dla niej trasa. Stałem ze znajomym przy wylocie tej uliczki, a ona, skręciła między bloki, na niżej położoną uliczkę. Wcześniej dostrzegła mnie. Gdyby szła do kogoś mieszkającego ulicę niżej, to skręciłaby wcześniej. Nie musiałaby iść tą drogą, co szła. Ten teren zna!
            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz