Agonia, stan przed śmiercią. Strach ma wielkie oczy, a głupocie skrzydeł nie dano. Urywany oddech niezmąconej nadziei? A cóż to takiego? Ano to, że w lepkich oparach absurdu, mimo urywanego oddechu, trwa "radosna twórczość". Niezmącona logicznym myśleniem. Zło huczy w ostatecznej ciszy? I jeszcze biedacy śpią w czyimś łożu? Jakże to? Jeśli coś huczy, to nie ma ciszy. I nie mogą wówczas ani biedacy, ani bogacze spać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz