Ot, tak sobie, odnotuję swoje spostrzeżenia. Te, które dotyczą prowokacji. Zacznę od tego, że mam z kimś zatarg, co jakiś czas dochodzi do prowokacji. Bez żadnego problemu, mogę wskazać prowokujące działania tej osoby i powiązać wydarzenia, mające związek ze zatargiem.
Również wskazanie celu działań prowokatorki nie stanowi żadnego problemu. Gorzej jest ze wskazaniem przyczyny tych nieprzyjaznych poczynań. Jest możliwe, że czymś spowodowałem wrogość tej osoby. I też jest wielce prawdopodobne, że jestem brany za kogoś innego. Czyli, że czyjeś czyny, obciążają moje konto. Jakie?
Zastanawiam się, jakie to czyny czyjeś, czy może moje własne, mogłyby sprowokować aż taką wrogość. Próbując zrozumieć o co chodzi tej osobie, staram się odgadnąć, co może zyskać osiągając jeden z celów? Być może poznanie tego, pozwoliłoby mi rozwiązać zagadkę. A może by tak pozwolić jej na zdobycie tego celu? I wówczas upadnie sama, jak ktoś wyrywający drugiemu z rąk jakiś przedmiot znienacka wypuszczony z uścisku?
Również wskazanie celu działań prowokatorki nie stanowi żadnego problemu. Gorzej jest ze wskazaniem przyczyny tych nieprzyjaznych poczynań. Jest możliwe, że czymś spowodowałem wrogość tej osoby. I też jest wielce prawdopodobne, że jestem brany za kogoś innego. Czyli, że czyjeś czyny, obciążają moje konto. Jakie?
Zastanawiam się, jakie to czyny czyjeś, czy może moje własne, mogłyby sprowokować aż taką wrogość. Próbując zrozumieć o co chodzi tej osobie, staram się odgadnąć, co może zyskać osiągając jeden z celów? Być może poznanie tego, pozwoliłoby mi rozwiązać zagadkę. A może by tak pozwolić jej na zdobycie tego celu? I wówczas upadnie sama, jak ktoś wyrywający drugiemu z rąk jakiś przedmiot znienacka wypuszczony z uścisku?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz