Coś takiego, jak częste konflikty niektórych osób, bywają dla innych zaskoczeniem. Na coś takiego natrafiłem tam, gdzie się tego raczej nie spodziewałem. Wygląda na to, że wbrew moim dotychczasowym osądom, pewna osoba często uczestniczy w konfliktach. Piszę uczestniczy, gdyż nie wiem, czy je wszczyna. Jest to prawdopodobne, choć może dochodzić do nich z innego powodu. Choćby natręctwa i sztuczności.
W moich oczach, ta osoba już dawno straciła. Kłamstwa, jakieś dziwne intrygi, aluzje będące równocześnie intrygą, po mistrzowsku skonstruowaną, przyczyniły się do tego. Być może nadal za czymś węszy, choć nie wiem za czym. Z okresu w którym owe intrygi mnie denerwowały, pozostało tylko wspomnienie, że coś takiego miało miejsce. Jednak nie tylko ze mną jest w konflikcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz