Są ludzie wierzący w to, że sny mogą się sprawdzać. Czyli stają się przepowiednią. Ja sam miewałem sny, które tak mogę potraktować. Kilka opisywałem na swoim operowym, już nieistniejącym blogu. Mam wprawdzie zarchiwizowane wpisy, lecz teraz, nie będę przeszukiwał swoich archiwów. Wcześniej czegoś innego w nich szukałem i trafiłem na opis jednego ze snów. Było w nim wymienione jedno nazwisko, bez imienia osoby. Jakiś czas po opisaniu tego snu, umarł na zawał serca mój znajomy. Prawdziwe nazwisko zmarłego, było bardzo podobne do nazwiska ze snu. Kiedy znajomy mój umarł, nie przypomniałem sobie opisanego snu. Dopiero dziś, zauważyłem podobieństwo nazwisk.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz