Po paru latach użytkowania, swoje właściwości straciła uszczelka założona w rurze, którą jest odprowadzana woda. Wymiana uszczelki mnie nie przeraża, ale to wcale nie znaczy, że nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Pierwszy problem pojawił się w momencie zakupu. Kupiona uszczelka, w ogóle nie pasowała do rury - za mała średnica. Ostatecznie zdecydowałem się na kupienie nowej rury wraz z uszczelką. Ponieważ nowa rura, najdłuższa dostępna w sklepie okazała się być za krótka, to zostałem zmuszony do dokupienia jeszcze jednej, umożliwiającej połączenie rur głównej z rurą od muszli.
Dokupiłem kolejną uszczelkę, mającą uszczelnić połączenie rury dokupionej z rurą główną. Jednak tym razem, uszczelka miała za dużą średnicę. Wobec tego, zrezygnował z użycia uszczelki, a zastąpić ją silikonem. Połączyłem wszystko, odczekałem kilka godzin, zanim zacząłem sprawdzać, czy dobrze wszystko jest uszczelnione. Okazało się, że nowa rura przecieka, a winna jest temu nieszczelka. Tak, to nie jest moja pomyłka. To jest nieszczelka, a nie uszczelka. Uszczelką nie da się nazwać czegoś, co jest nowe i od razu przepuszcza wodę. Więc kupiłem rurę z nieszczelką. I musiałem jeszcze raz zdejmować rurę z muszli i uszczelniać nieszczelkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz