Ludzie kłamią. Jednych zmusza do tego sytuacji, a inni kłamią, mając kłamstwo w naturze. Jedni pilnują, aby kłamstwo było prawdopodobne inni nie i nie zdają sobie sprawy ze swej kłamliwej nieudolności. Tym razem napiszę o kłamstwach, których celem są przechwałki, mające kłamczucha uczynić w oczach innego człowieka kimś innym, niż jest w rzeczywistości. Ostatnio spotkałem się z kłamstwem w stylu spamera, co troszeczkę skontrowałem. Tak, aby nie doprowadzić do kłótni. Jednak drobnej sprzeczki uniknąć mi się nie udało.
Poszło o zdjęcia, których mój rozmówca rzekomo robi 99,9% udanych. Bzdura ewidentna. Nawet jeżeli ktoś robi dużo dobrych zdjęć, to na pewno ma też sporo zdjęć nieudanych. Przyczyn tego jest wiele. Bywa tak, że kiedy obaj idziemy robić zdjęcia, on sam narzeka, że coś nie wyszło i podaje powody. Albo aparatu nie ustawi stosownie do zastanej sytuacji, albo z przyczyn niezależnych od niego. Akurat te 99,9%, to jest nadużywane przez spamerów i natychmiast zdradza kłamstwo.
Niejeden raz wybieraliśmy się razem robić zdjęcia i niejeden raz narzekał, że zdjęcie się nie udało i będzie go z karty usuwał. A to przecież przeczy opowiadaniom o dużej liczbie udanych zdjęć. Nie rozumiem jak to jest. Czy w chwili chwalenia się zapomina o chwilach narzekania? Czy liczy na to, że ja tego nie zauważę? W ogóle nie rozumiem po co się przechwala, kiedy wystarczy mówić prawdę taką jaka jest. Tego nie rozumiem i już. W takich sytuacjach nie ma potrzeby demaskowania kłamstw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz