sobota, 14 stycznia 2012

NIEPOKALANA PRAWDĄ!!!

Przypadkowo trafiłem na bloga gorącej zwolenniczki PO i nienawidzącej Kaczyńskiego z jego ferajną. Ferajnę Tuska, uwielbia bardziej, niż największe dewotki Rydzyka, a może i samego Boga. Jedyne, co autorka bloga potrafi, to uzewnętrzniać swoją nienawiść do politycznych przeciwników. Trudno wymagać od niej, aby ich lubiła, lub popierała. Zwykła przyzwoitość, nakazywałaby, pozostawać w zgodzie z prawdą! Niestety, prawda i wpisy na blogu pani Renaty, znajdują się na przeciwnych biegunach!
Pani Renata, zgubiła gdzieś umiejętność logicznego myślenia, razem z nią pamięć i kilka innych, potrzebnych kłamcy cech. Toteż kłamstwa wypisywane przez nią, są nędzne, co widać gołym okiem. Szczytem bezczelności, jest robienie z rusofoba Kaczyńskiego i jego partii, agentury pracującej na rzecz Rosji.
"PiS razem ze swoim prezesem Jarosławem Brednia Kaczyńskim jest partią szkodników. Nie wiem, czy jak powiada Janusz Palikot, są rosyjską agenturą pracującą na rzecz Rosji. Ale wszystko, co robią na to właśnie wskazuje. Jakby celowo osłabiali i Polskę i cała Unię, by dać Rosji przewagę. I to od dawna, od wielu lat."
I następny cytat, z tego samego wpisu:
"W przeddzień ponownego wyboru Putina na prezydenta, status „pożytecznych idiotów” wyświadczających przysługę Rosji – może byłby wystarczający, gdyby to, co wczoraj wyskrzeczał Kaczyński łącznie z  idiotyzmami o Chinach i Polsce stojącej na czele świata  - miało miejsce tylko w Polsce."
Mam nadzieję, że jeszcze nie wyleciały ludziom z pamięci pisowskie teorie o zamachu na prezydencki samolot. Czemu marząc o potędze Polski, Kaczyński miałby jej CELOWO SZKODZIĆ??? Pod sąd ich, pod sąd. Pod takim tytułem zaczyna się wpis pani Renaty. Na szczęście, ta pani nie jest u władzy. Bo, może mielibyśmy dyktatorkę? A tak może sobie demokratycznie pojazgotać. Aż opluje się z nienawiści po gumkę od majtek.
Dla mnie stolicą mojej Ojczyzny jest WARSZAWA,  a nie Bruksela!!! Interes Polski nie jest tożsamy z interesem Unii Europejskiej. Jeszcze flagę z namalowanymi gwiazdkami, odróżniam od polskiej, biało-czerwonej. I ciężko mi myśleć, że kiedyś, przez czyjeś zwariowane, utopijne pomysły, Polska zniknie z mapy świata. A Mazurek Dąbrowskiego, przestanie być hymnem państwowym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz