Coś mi się zdaje, że mogę zostać przy stoliku sam. Nie będę mógł wygrać, bo nie będzie z kim, bo nie będzie fantów. Wprawdzie jeszcze jest zbyt wcześnie, by coś takiego prorokować, ale zaczyna się na to zanosić. Byłoby to odejście od jednego stolika, aby zasiąść do gry przy drugim. Pewne zdarzenia nadają temu wariantowi cechy prawdopodobieństwa.
Zdarzenia pochodzą z innej układanki, ale niektóre elementy pasują do obu układanek. Owo pasowanie, pozwala na przypuszczenia. Wydają się realne. Myślę, że najbliższe dni, na to dadzą odpowiedź. Na to wszystko, nakłada się jeszcze jedna, inna układanka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz