Już niedługo nastanie Nowy Rok. I za ten niedługi czas, zrobi się trochę normalniej. Normalniej, bo znikną durnowate świąteczne reklamy. Normalniej, bo ucichną głupkowate rozmowy nawiązujące do świątecznych dni. No, może troszkę mi żal zabobonów związanych z tym okresem czasu. Zachowały się w wielu domach do dziś. Mają jedną pozytywną stronę. Śmieszą mnie. O tym napiszę na innym blogu. Należę do osób, które świąt nie lubią. Nie bez powodu. Nie piszę o swoich powodach, bo takie, czy podobne, mają inni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz