środa, 11 czerwca 2014

JESTEM CIEKAWY.

Podczas pewnej wymiany zdań, dotarła do mnie dziwaczna informacja. Nie wiem jak ją traktować. Serio, czy jako żart. Miałem wiele okazji do obserwowania zachowań osoby, o której tutaj wspominam. Mimo, że jest to lubiana przeze mnie osoba, to część jej zachowań oceniam krytycznie. Ma to związek z potrzebami tej osoby. Potrzeby są moim zdaniem trudne do zaakceptowania. 
Kiedy próbuję kogokolwiek oceniać, zawsze patrzę na siebie. Szukam u siebie podobnych wad. Tak było tym razem też. Okazało się, że moje potrzeby są inne. Chociaż istnieje podobieństwo, to, jest ono niewielkie. Różnica jest w powodach istniejących potrzeb. Wpływa na to moja całkowicie odmienna psychika. Mnie nie zależy na doznaniach, mam inne cele. Celem osóbki są rzadko oczekiwane doznania. Pierwszy raz w życiu z czymś takim się zetknąłem. Teraz jestem ciekawy, jak bardzo duża jest potrzeba tej osóbki? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz