sobota, 24 maja 2014

NIE TYLKO INSTYNKT.

Przypomniała mi się prowokacja, którą przeoczyłem. Wprawdzie na nią zareagowałem, ale nie powiązałem jej z pewnymi faktami. A potem zapomniałem o tym zdarzeniu na długi, bardzo długi okres czasu. Kiedy sobie przypomniałem o tym fakcie, było już dawno po kilku zatargach z kilkoma osobami. Gdybym wcześniej wiedział to, co zauważyłem później, uniknąłbym paru niemiłych chwil. Wiedza wiedzą, a instynkt instynktem. Otóż instynktownie czułem niechęć do jednej z tych osób od początku. Do drugiej nieco później, ale też przed zatargiem. W mojej pamięci utkwiło na długo, dwukrotnie widziane zdjęcie. Miałem dwa takie przypadki, ale nie łączę ich ze sobą. Ważna jest scena ze zdjęcia wykonanego w parku. 
Przeoczona niegdyś prowokacja, przypomniała mi się zupełnie  przypadkowo, bo temat już dawno przestał mnie interesować. Wystarczył jeden wyraz, będący nazwą czegoś, abym sobie przypomniał tamten zatarg. Przypuszczałem, że byłem z tym kojarzony. Obecnie myślę, że równolegle istniały inne przyczyny, które przypadkowo zbiegały się w jednym czasie i jednym miejscu.
Umiejętność przewidywania, spowodowała wykonanie czynności, mających spełniać zaplanowane zadanie. Oparłem się o posiadane doświadczenia z przeszłości. Już od pierwszej chwili zastanawiam się, na ile mogą być użytecznej w nowym miejscu i nowych sytuacjach. Okazało się, że przydatność ich może być niewielka w pewnych sytuacjach. Sytuacja miała miejsce, a ja mam nowe doświadczenie. Mam na myśli konieczność obrony przed niesłusznym zarzutem i jego skutkami. Znalazłem na to sposób przypadkiem. Dbając o coś innego, przy okazji osiągam i to. Już się pojawiło kilka sygnałów, że były to czynności potrzebne. I jest jeden przypadek - szczególnie złośliwego podejścia do mnie, wobec którego, pozostaje jedynie zapasowe wyjście. Ewentualne niepowodzenie w jednym miejscu, nie będzie dla mnie dotkliwe.         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz