Nieprawdopodobne, abym nie spostrzegł, że jestem wrabiany w czyjeś poważne nieporozumienia. I nie próbowałbym się od tego wymigać. Wczoraj zareagowałem tak, jak należało zareagować. Dzisiaj nie poruszałem drażliwego tematu. Niech się to rozegra pomiędzy nimi. Nie jest jasne to, jaką rolę w tym konflikcie miałbym odegrać. Mam być strachem na wróble? Mam wymierzyć jakąś karę??? Czy karą jest samo to, że ja o tym wiem??? Być może miało być wszystkiego po trochę. Jednak mój interes, nie jest tożsamy z jego, ani jej interesem. Istnieje potrzeba współpracy, ale z całkowicie innego powodu. Niedługo spodziewam się więcej wiedzieć o tym sporze. Czy mi to ułatwi odpowiednie ustawienie się w tej sytuacji? Nie wiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz