poniedziałek, 10 grudnia 2012

Karty rozdane, graczy wcięło!

Tego, że znikną wszyscy gracze nie brałem w rachubę. A właśnie tak się stało. Być może ma to związek z przedświątecznym okresem. Ale to już musiałby być totalny pował, żeby z takim wyprzedzeniem szykować się do świąt. Jakoś nie mogę uwierzyć, że wszystkich do tego zmusza jakaś nietypowa sytuacja. Trzeba poczekać.

Bo niby co innego mogę zrobić? Ubiec wszystko? Jakie wszystko? Może wystarczy pozwolić, by sprawa rozwiązała się z marszu? Z niewielkim zaangażowaniem z mojej strony? Na razie nie ma potrzeby wykonywania pośpiesznych ruchów. No, to zapadam w zimowy sen.  

1 komentarz: