Odczuwam nacisk. Specyficzny, taki jakiś cichy. Pewnej osobie, a może grupie osób przeszkadzam. Wiem komu, choć to nie znaczy, że znam powód. Zwisa mi to. W internecie jest dużo miejsca. Powinno go wystarczyć dla mnie i dla moich nieprzyjaciół. Dopóki mnie nie zaczepiają, ich obecność zupełnie mnie nie interesuje. Troszkę gorzej jest, jeśli posuwają się do zaczepek, co się zdarza.
Zaczepki mi przeszkadzają. Nie wszystkie mogę ignorować, a na żadną nie chce mi się reagować. Wolałbym ten czas przeznaczyć na coś innego. Mam jednak pomysł, jak pozbyć się przyczyny jednego z zatargów. Zastosowano wobec mnie milczenie. Odpowiem milczeniem. Przecież milczeć można na każdy temat, a żaden z nich nie powinien prowadzić do kolejnych waśni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz