piątek, 5 kwietnia 2013

MIMO PRZESZKADZAJEK.

Przy okazji prowadzenia eksperymentu, obserwowałem coś, co nie ma bezpośredniego związku z prowadzonym eksperymentem. Wyskakujące co jakiś czas przeszkadzajki, w niemałym stopniu utrudniały ocenienie sytuacji. Cykl wydarzeń był zakłócony. Udało mi się oddzielić przeszkadzajki i uzyskać w miarę klarowny widok interesujących mnie rzeczy. Cykliczna powtarzalność niektórych wydarzeń, stała się punktem odniesienia podczas prowadzenia obserwacji. Nie znalazłem niczego, co przeczyłoby moim przypuszczeniom i jedynym problemem jest wykazanie motywu działań, kogoś nieprzyjaznego. W zakresie wiedzy, lub jej braku na pewne tematy, miałem pewność istnienia różnic między mną, a wrogim obozem. Nie widzę potrzeby pisania jakie to były różnice. Wystarczy napisać, że w ogóle różnice były. Po tamtej stronie zmieniło się co nieco. Liczyłem się z czymś dość podobnym. 

Zaciekawia mnie aktualna sytuacja. Parę wydarzeń zdaje się wskazywać na poczynienie pewnych spostrzeżeń i próbę zrobienia z tej wiedzy użytku. Jak w porządnej teorii spiskowej. Różnica posiadanej wiedzy o pewnych sprawach, wyklucza znajomość pewnych faktów przez nazwijmy to wrogi obóz. Tym razem, jest to zbieg okoliczności. To przypadkowy efekt.    

    

1 komentarz: