środa, 27 sierpnia 2014

I ZNÓW EKSPERYMENT?

Na książce mordek doszło do zdarzenia, którego sobie nie życzę. Oznaczono mnie na zdjęciu z kretyńską reklamą żarcia jabłek na złość Putinowi. Nie podoba mi się pomysł z oznaczaniem kogokolwiek, na jakimkolwiek zdjęciu. Nie ma znaczenia, czy to zdjęcie przedstawia krowę mnie, czy inny pawilon handlowy. Uważam, że tym sposobem można komuś zaszkodzić. 
Poprosiłem o usunięcie zaznaczenia, ale bez skutku. Po upływie paru godzin zaznaczenie usunąłem sam. Nie przekonuje mnie wyjaśnienie, że chodziło o nawiązanie dyskusji i powoływanie się na podobne do moich poglądy. Dlatego, że na moim profilu też można komentować. Oznaczający mnie, jednak nie skorzystał z tej możliwości. Więc w czym rzecz?
Po usunięciu oznaczenia z wpisu, wpis znikł z mojej osi czasu. Nie będę więcej u niego komentował. Straci możliwość dotarcia do osób odwiedzających mój profil. Nie wyświetlą się im moje komentarze, które mógłbym pisać na jego profilu. Zastanawiam się nad tym, czy ja też tracę taką możliwość? On ma dużo więcej znajomych ode mnie. Bo, jeśli komentowałem wpisy na jego profilu, to część jego moje komentarze widziała. Możliwe, że kogoś mógłby zainteresować mój profil.
Ale w tym momencie pojawiają się różne ale! Pytania same się nasuwają. Odpowiedzi na nie jeszcze nie znam. Jego przejściowym celem jest znalezienie się w centrum uwagi. Jest mu to potrzebne. Dlatego będę się przyglądał niektórym zależnościom i skutkom działań. A teraz idę spać.      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz