Obserwuję reakcje na moje i cudze wpisy. Bardzo często, trudno dopatrzeć się logiki w reakcjach. Praktycznie ich nie ma. Na podstawie niemałej części zaobserwowanych reakcji na wpisy, można wykazać ich przypadkowość. Jest to uzależnione od różnych czynników, mających tylko taki związek z wpisem, ze wpis istnieje. Więc, można było znaleźć go i zareagować. Niczego nowego nie stwierdzę pisząc, że teksty mają mniejsze powodzenie od zdjęć.
Było tak na My Opera, jest tak na książce twarzy. Statystyki i tu i tu, potwierdzają to twierdzenie. Chociaż nie wiem, czy tak jest wszędzie. Ale to nie jest istotne. Zapamiętałem część obserwowanych zachowań w określonych sytuacjach. Pozwoliło mi to na wyciągnięcie wniosków. Przypadek sprawił, że do głowy przyszedł mi kolejny pomysł na przeprowadzenie eksperymentu.
Tym przypadkiem, stała się częściowo leżąca przy drodze kupa. Tak kupa, ale nieco nietypowa. Wydalony kał, sobie stał obok leżącego. Strzeliło mi do głowy zrobić i opublikować takie zdjęcie. I zobaczyć jaka będzie reakcja. W porównaniu z linkami do stron internetowych, kupa jest górą. Kupa okazała się ciekawsza. Nie wiem dlaczego, gdyż prawie wcale nie ma komentarzy. Ale zdjęcie obejrzała dość duża grupa ludzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz