Stało się coś, czego nie rozumiem. Otrzymałem informację, którą skojarzyłem z niewygodną sytuacją i uznałem informację za zbędną. Nie będę tłumaczył dlaczego, ale moje założenie o bezużyteczności informacji jest słuszne niemal w stu procentach. Na wypadek pomyłki, z którą się liczę, otrzymaną informację należało sprawdzić. Początkowo odrzuconą nowinkę, postanowiłem sprawdzić. Okazało się, że zostałem wprowadzony w błąd, ale po kolei. Otrzymana informacja wiąże się z określonym miejscem. Czasem tamtędy przechodzę, ale niczego co mogłoby mnie zainteresować nie zauważyłem. Jedynie rzucało się w oczy niezabezpieczone przed kradzieżą mienie. Najwidoczniej nie istnieje zbyt duże prawdopodobieństwo kradzieży i nikt tego mienia nie pilnuje.
Potem przez kilka tygodni, tamtędy nie chodziłem. Kiedy znowu tam się pojawiłem, tam był całkiem nowiutki most. Dość solidny, co mnie zaskoczyło. Bo, komu i do czego miałby służyć ten most? Ale, nie próbowałem się tego dowiedzieć. Nie zareagowałem na ciekawą informację dotycząca wydarzeń w naszym regionie. Ta rzeczywiście nie była dla mnie przydatna. I nie skojarzyłem jej z tym mostem, pobudowanym na uboczu. Dzisiejsza informacja dotyczyła budowy mostu. Tak się składa, że nasze mosty są remontowane. I przez roztargnienie, budowę nowego, skojarzyłem z przebudową starych. Uzyskana informacja, nie dawała mi spokoju. Poszedłem zapytać się o szczegóły, a następnie udałem się sprawdzić rzeczywisty stan rzeczy. Otrzymana informacja nie ma najmniejszego potwierdzenia. A jutro sprawdzę teren trochę dalej i upewnię się, co powiedziano mi źle, a co źle zrozumiałem sam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz